1. Jak długo piszemy?
2. Wasza pierwsza poważniejsza historia?
3. Jak często brakuje wam weny?
4. Jak odzyskujecie wenę?
5. Dlaczego zaczęłyście pisać?
6. Czytacie jakieś blogi z opowiadaniami? Jak tak to jakie?
7. Czym jest dla was pisanie?
wtorek, 26 stycznia 2016
niedziela, 24 stycznia 2016
Rozdział 12
*Violetta*
Cała nasza czwórka była w szoku. Super! Fran straciła pamięć albo spędza tyle czasu z Diego, że ten jego głupi humor przeniósł się na nią. Spojrzałam na dziewczynę, a ta zaczęła się śmiać.
- Fran co jest? - zapytałam. Francesca coraz głośniej się śmiała, Diego odwracał wzrok w inną stronę jak by wiedział co się z nią dzieje.
Cała nasza czwórka była w szoku. Super! Fran straciła pamięć albo spędza tyle czasu z Diego, że ten jego głupi humor przeniósł się na nią. Spojrzałam na dziewczynę, a ta zaczęła się śmiać.
- Fran co jest? - zapytałam. Francesca coraz głośniej się śmiała, Diego odwracał wzrok w inną stronę jak by wiedział co się z nią dzieje.
wtorek, 19 stycznia 2016
Rozdział 11
Francesca
Obudziłam się bardzo późno około 13, ale obok mnie nie było już Diego. Zamiast niego obok mnie leżał przepiękny bukiet róż, razem z nim karteczka:
Wszystkiego Naj Kochanie
Diego
Uśmiechałam się pod nosem na widok tak cudownej niespodzianki od Diego. Po chwili usłyszałam dźwięk, który dobrze znałam, była to gitara chłopaka. Natychmiast wstałam z łóżka i poszłam za dźwiękiem szarpanych strun. Otworzyłam po chwili drzwi pokoju, w którym zastałam mojego księcia.
- Skąd wiedziałeś? - zapytałam przeszczęśliwa.
- Serio?! - zdziwiłam się
- Tak, Violettę - odpowiedział żartobliwie. Nic więcej nie mówiąc Diego obił mnie w tali i czuje mnie pocałował. Już przeczuwałam że te urodziny będą najlepsze. W końcu ja i Diego zdecydowaliśmy że gdzieś wyjdziemy.
Najgorsze było że nie miałam co na siebie ubrać a nie chcę mi się iść do domu, ale uratowała mnie
sobota, 9 stycznia 2016
Rozdział 10
*Violetta*
Siedziałam przy oknie w moim pokoju i zapatrzona w gwiazdy próbowałam zrozumieć sytuację, w której znajduje się Fran. Miętosiłam mój naszyjnik, co chwilę oglądając się za siebie i podążając wzrokiem za Leonem, który chodził zdenerwowany tam i z powrotem. Z pięścią przy ustach i ze spuszczonym wzrokiem wyglądał mizernie, tak, jak moje myśli, które szukały rozpaczliwie wyjaśnienia sytuacji. Nasze rozmyślenia przerwał mój tata.
- Violu, nie śpisz? I co tu jeszcze Verdas wyprawia? Nad czym tak myślicie? - pytał. Kiedy odwróciłam się i pokazałam szklane od płaczu oczy, on zrobił minę zbitego szczeniaczka i podszedł do mnie.
- Córciu, co się stało? Wiesz, że nie lubię, kiedy płaczesz.
- Nie zrozumiesz... - odparłam i odwróciłam się z powrotem do okna.
- No dobrze... A... On ma zamiar tu spać? - zapytał tata podchodząc do drzwi.
- Może... - odpowiedział Leon i rzucił się na moje łóżko. Po chwili ja do niego dołączyłam, a on objął mnie ramieniem i zasnęliśmy.
Siedziałam przy oknie w moim pokoju i zapatrzona w gwiazdy próbowałam zrozumieć sytuację, w której znajduje się Fran. Miętosiłam mój naszyjnik, co chwilę oglądając się za siebie i podążając wzrokiem za Leonem, który chodził zdenerwowany tam i z powrotem. Z pięścią przy ustach i ze spuszczonym wzrokiem wyglądał mizernie, tak, jak moje myśli, które szukały rozpaczliwie wyjaśnienia sytuacji. Nasze rozmyślenia przerwał mój tata.
- Violu, nie śpisz? I co tu jeszcze Verdas wyprawia? Nad czym tak myślicie? - pytał. Kiedy odwróciłam się i pokazałam szklane od płaczu oczy, on zrobił minę zbitego szczeniaczka i podszedł do mnie.
- Córciu, co się stało? Wiesz, że nie lubię, kiedy płaczesz.
- Nie zrozumiesz... - odparłam i odwróciłam się z powrotem do okna.
- No dobrze... A... On ma zamiar tu spać? - zapytał tata podchodząc do drzwi.
- Może... - odpowiedział Leon i rzucił się na moje łóżko. Po chwili ja do niego dołączyłam, a on objął mnie ramieniem i zasnęliśmy.
środa, 6 stycznia 2016
Rozdział 9
*Francecsa*
Siedziałam na parapecie w moim pokoju. Patrzyłam na piękne, nocne niebo, rozmyślałam nad tym, że mogę być wreszcie szczęśliwa, ale musiałam dać się zmanipulować Ludmile. Na całe szczęście mam przy sobie Diego, ale.. ale czy nie jestem tylko laską na przelot? Może innym też tak często mówił, że je kocha najmocniej na świecie i nigdy nie zostawi? Po kilku dniach zostawi mnie dla innej, chyba tego teraz się najbardziej obawiam. Myślałam tak jeszcze z pół godziny, lecz to przerwał mój telefon... Oczywiście dzwonił Diego.
Siedziałam na parapecie w moim pokoju. Patrzyłam na piękne, nocne niebo, rozmyślałam nad tym, że mogę być wreszcie szczęśliwa, ale musiałam dać się zmanipulować Ludmile. Na całe szczęście mam przy sobie Diego, ale.. ale czy nie jestem tylko laską na przelot? Może innym też tak często mówił, że je kocha najmocniej na świecie i nigdy nie zostawi? Po kilku dniach zostawi mnie dla innej, chyba tego teraz się najbardziej obawiam. Myślałam tak jeszcze z pół godziny, lecz to przerwał mój telefon... Oczywiście dzwonił Diego.
sobota, 2 stycznia 2016
Rozdział 8
*Violetta*
- Ale ty... Ty tam... Tu... Hę?!
- Tak, jestem tu...
- Ale... Ty żyjesz?! Przecież... Pisk tej... Ogromnej maszyny i... Diego... Taki załamany... On o tym wie?!
- Tak... Wie...
- Ale... Jak mogłaś to zrobić?! Jak mogłaś tak nas zasmucić, załamać... Nie wierzę, że moja przyjaciółka była w stanie coś takiego zrobić...
- Ja też nie wierzę... Myślę, że czułam się wtedy jak naćpana i nie kontaktowałam, no a Ludmiła zaproponowała mi tyle pieniędzy...
- Co?! Ludmiła?! Nie no, nie chcę tego słuchać! Leon, idziemy! - krzyknęłam, złapałam Leona za rękę i pociągnęłam za sobą.
*Francesca*
- Ale ty... Ty tam... Tu... Hę?!
- Tak, jestem tu...
- Ale... Ty żyjesz?! Przecież... Pisk tej... Ogromnej maszyny i... Diego... Taki załamany... On o tym wie?!
- Tak... Wie...
- Ale... Jak mogłaś to zrobić?! Jak mogłaś tak nas zasmucić, załamać... Nie wierzę, że moja przyjaciółka była w stanie coś takiego zrobić...
- Ja też nie wierzę... Myślę, że czułam się wtedy jak naćpana i nie kontaktowałam, no a Ludmiła zaproponowała mi tyle pieniędzy...
- Co?! Ludmiła?! Nie no, nie chcę tego słuchać! Leon, idziemy! - krzyknęłam, złapałam Leona za rękę i pociągnęłam za sobą.
*Francesca*
Subskrybuj:
Posty (Atom)
