piątek, 9 września 2016

Epilog - Miłość nie zna granic!

Przyjaciele, rodzina i miłość. Gdzie to wszytko jest? Co mogło pozbawiać ich najbliższych? Czwórka przyjaciół, którzy mimo wielu przeciwności losu byli przyjaciółmi. Byli blisko, wszystko mogli sobie wybaczyć. Violetta, Diego, Leon i Francesca. Imiona tak różne, a jednak łączyła ich więź.
Violetta o, której można mówić godzinami. Zabawowa ale ekscentryczna ciesząca się życiem 18-latka. Lubi wtrącać się w nie swoje sprawy. Muzyka i śpiew to jej żywioły. Dla przyjaciół i miłości odda wszystko...Nawet życie.
Diego, z pozoru arogant i gbur ale cóż pozory mylą. Z nie zmienianym od najmłodszym lat poczuciem humoru. Wrażliwy ale i bywa cyniczny, ma też nerwy ze stali w końcu wychował się z młodszą popapraną siostrą, którą kochał. Zakochany na zabój w pewnej Włoszce...
Leon, to on sklejał całą czwórkę do kupy. Zawsze to o był obiektem wyżaleń, złości i szczęści. Zawsze stał z boku całej reszty, wolał nie wtykać nosa w nie swoje. Była przygłupi ale to w nim najlepsze.
Francesca, to jej historia odmieniła się na wieki. W nowym kraju odnalazła przyjaciół i miłość. Kilka złych decyzji umiały zmienić jej światopogląd na zawsze. Ufna i szalona! Swoich przyjaciół traktuje jak rodzina, której z pozoru nie miała...
Ale...Historia obróciła się o 180 stopni. Zdrada, która zniszczyła więzi po między całą czwórką. Co się z nimi stało? Głównym powodem była Frnacesca i Leon...Przez ich nie wierność z stosunku do Diego i Violetty.
Verdas z Fran są w innym świecie...Po drugiej stronie. Kto to zrobił? Ich przyjaciele...
Violetta i Diego trafili do oddziału psychiatrycznego. Diego? Trzyma się, kontaktuje jeszcze ze światem natomiast Violetta...Zwariowała! Okazało się, że od wielu lat choruje na jakąś chorobę psychiczna. Diego...Który dopuścił się zabicie jego miłości Francescy i ich dziecka. Violetta zrobiła to samo.

Violetta: Gdy byłam w zamknięciu on przy mnie był...Gdy byłam w kaftanie, on też ze mną był...Teraz widzę miłość w jego oczach. Przyjaciel, który miał był przyjaciele okazał się moją miłością, a miłość zdrajcą. Ja okazałam się wariatką i morderczynią. On? Zwariował razem z mną. Dlaczego go pokochałam? Bo jak ja jest wariatem? Przeciwnie. Zna mnie...Wiem kim jest Violetta, albo morderczyni...

Diego: Miałem tego nie robić! Miałem jej wybaczyć! Emocje wzięły na mną górę...Zemsta. Teraz? Pluje sobie w brodę, że byłem tak głupi! Dałem omamić się wariatce, którą zakuwają w kaftan bezpieczeństwa...Sam tam trafiłem. Wolę być tu niż w więzieniu. Tak! Jestem normalny i o zdrowych zmysłach! Jestem tu...Bo...Nie wiem....Nie chciałem nic zrobić Fran...Teraz jestem sam. Moja siostra wróciła do Hiszpanii do biologicznej rodziny, choć czuje jej nieszczęście....

piątek, 1 lipca 2016

Rozdział 17

*Kilka miesięcy później*
Violetta'Pov
 Ten czas minął bardzo ale to bardzo szybko. Powrót do studia, to coś na co czekałam całe wakacje, uwielbiam śpiewać, tańczyć dlatego tak tęskniłam za tym miejscem. W tym roku miałam dodatkowe zadanie pilnować Diego aby nie flirtował z innymi, świetnie! Ja i mój przyjaciel zapomnieliśmy o tamtej akcji, odeszło to wszystko w zapomnienie.
 Pierwsza lekcja, a bardziej organizacja. Dostaliśmy plany zajęć i przestawiono nam nową uczennicę. Myślałam, że zabiję ją wzrokiem. Wysoka blondynka, znam tą twarz, ale skąd...
 - To Emma Llort, nowa uczennica naszego studia - przestawił dziewczynę. Llort..,Ale...Nie
- Diego - szturchnęłam go w ramię.
- No co? - zapytał szepcząc.
- Llort, to przecież nazwisko biologicznych rodziców twojej siostry.
- Tak, ale nie mów jej nie wie, że została adoptowana - odwrócił wzrok.
- A kiedy twoi rodzice powiedzą prawdę Lu? - zapytałam.
- Hernandes, Castillo nie przeszkadzam wam - przerwał man Pablo. Do końca zajęć nie zamieniliśmy ani słowa. Gdy zaczęła się przerwa wyszłam razem z Diego.
- Tyle czasu to ukrywacie, może pora powiedzieć jej prawdę - Diego był bez silny, on i jego rodzice nie wiedzą jak powiedzieć prawdę o jej biologicznej rodzinie.
- Diego?! Diego Hernandes?! - podeszła do nas Emma. - Jesteś bratem Ludmiły Hernandes? - zapytała.
- Tak.
- Chcę abyś ty i twoi rodzice oddali nam Lu, niech żyje ze swoją prawdziwą rodziną, jeśli ją kochasz zrozumiesz - byliśmy w szoku. Mój przyjaciel nie wiedział co powiedzieć, ja też.
- Nie. Nie chcę aby Ludmiła była z wami, tu ma rodzinę, przyjaciół. Kocham ją i nie chcę aby stała jej się krzywda - odszedł. Emma uśmiechała się pod nosem, poszła w stronę Leona. Przytuliła go i pocałowała, na środku studia. W moich oczach kręciły się łzy. Bolało, ale zerwaliśmy.
- Violu co jest? - zapytała Camilla. Spojrzała się w stronę Leona i Emmy. - Aha
 Razem z przyjaciółką wyszłam ze studia, obie udałyśmy się do mieszkania Fran i Diego. Camila grzecznie zapukała, Fran od razu wpuściła nas do środka. Powiedziałam jej o Leonie ale nic o Ludmile.
- Jest jeszcze jedna rzecz, którą musicie wiedzieć - zaczęłam spokojnie.
- Co takiego? - wtrąciła zdziwiona Camilla.
- Emma Llort nowa uczennica studia.. - wzięłam głęboki wdech - Jest biologiczną siostrą Ludmiły.
- Czyli Diego jest jest biologicznym bratem Ludmiły? - zapytała Francesca.
- Tak, Ludmiła gdy była mała została oddana do rodziny zastępczej, ona nic nie wiem o swojej prawdziwej rodzinie. Tak na prawdę nazywa się Ludmiła Llort, nie Hernades. - znów wzięłam głęboki wdech - Emma powiedziała, że odbiorą im Ludmiłę.
- A wiesz gdzie Diego? - Francesca natychmiast poszła po telefon.
Frnacesca'Pov
Postanowiła zadzwonić do Diego. Po jakimś piątym telefonie odebrał.
F: Diego, i co z Ludmiłą?
D: Weisz?!
F: Tak, Violetta mi powiedziała.
D: Moi rodzice gdzieś wyjadą na trochę z Ludmiłą.
F: A ty trzymasz się?
D: Jakoś, ty się lepiej martw sobą będę za kilka minut.
F: Pa
D: Pa kochanie.
Wszyscy byli w szoku, nie wiedziałam, że Ludmiła jest adoptowana. Violetta mówi, że o tym nie wie, ale niedługo się pewnie dowie.

Hola! Kto się za nami stęsknił? 
Natchnęło mnie! 
Kto z was idzie na TNŻV ja 16.07 
z tego, że w kinie w tym zadupiu gdzie mieszkam jest 
grane od 15.07. Będę tam z moją przyjaciółką Klarą.
Pewnie pół pamięci mojego tabletu będzie zapełnione zdjęciami
z kima. 
Nat <3
    

czwartek, 12 maja 2016

Rozdział 16


Ludmiła'pov 
Właśnie wracałam od Naty; mojej przyjaciółki. Szłam spokojnie parkiem gdy zaczepił mnie Andres.
- Ludmiła! - usłyszałam jego wołający mnie.

poniedziałek, 21 marca 2016

Rozdział 14

Kilka dni później
Francesca
Po imprezie już nie odezwałam się słowem do Diego, podobno znaleźli Ludmiłę ale nie obchodziło mnie to. Mój tata cieszy z tego że nie mam nic wspólnego z Diego i jego rodziną, niestety. Nadal coś do niego czuje, sądzę że postąpiłam pochopnie skreślając go ze swojego życia. Znów często przesiadywałam na parapecie z myślą że on wejdzie przez drzwi mojego pokoju klęknie prze mną i wyzna mi miłość.

sobota, 20 lutego 2016

50 faktów o nas ;D

Hola! Przygotowałyśmy dla Was 50 faktów o nas, po 25 o każdej. Miłego czytania :*
PS. Jutro rozdział, będzie się działo... :D

wtorek, 9 lutego 2016

Rozdział 13

*Francesca*
Wszyscy poszliśmy do domu Violetty gdzie mieliśmy obmyślać plan.
Cała grupa zebrała się w ogrodzie za domem Castillo, musieliśmy najpierw ustalić kto porwał Ludmiłę a potem działać. Wszystkie poszlaki wskazywały na jedną osobę Marco.
Kiedyś mój chłopak, wróg Diego. Pewnie to zemsta za pocałowało mnie i za ten nóż.
- Ej, może jutro wymyślimy plan, a teraz może jakaś mała imprezka - odezwała się Camilla.
Wszyscy jedno głośnie się zgodziliśmy, wszystkie dziewczyny najszybciej pobiegały do domów (ja też) aby wybrać jakieś ubrania. Do domu miałam 20 minut biegnie.