Ludmiła'pov
Właśnie wracałam od Naty; mojej przyjaciółki. Szłam spokojnie parkiem gdy zaczepił mnie Andres.- Ludmiła! - usłyszałam jego wołający mnie.
- Czego? - odpysknęłam.
- Wiesz co z twoim bratem i Fran? - zapytał.
- A niby co miało by się stać? - nie wiedziałam o co chodzi chłopakowi.
- Nie wiesz?! - zdziwił się.
- Nie wiem, Diego nic mi nie mówił.
- Caurvigilia wpakowała twojego brata w bycie tatusiem - zaśmiał się.
- Nienawidzę suki - mruknęłam pod nosem. Nic niemówiąca po szłam do domu, drzwi otworzyłam z wielką siłą.
- Ludmi, córeczko co się stało? - zapytała mama podnosząc nos nad książki.
- W tym domu ja zawsze dowiaduje się ostatnia - odpowiedziałam i pobiegłam do pokoju.
Diego'pov
Patrzyłem ja Violetta wypłakuje się w ramie Leona. To ona cierpi? To moja dziewczyna i moje dziecko, mogłem powiedzieć prawdę Leonowi jaka na prawdę jest Castillo przecież to mój przyjaciel ale z drugiej strony Violetta powinna pocierpieć za swój długi język.- Diego, co jest? - zapytała. Czułem jej dłoń na ramieniu.
- To twoja wina Castillo! - wstałem z krzesła, byłem wściekły na "przyjaciółkę"
- Dlaczego moja? - chciała udać zdziwienie.
- A mam powiedzieć Leonowi co stało się trzy lata temu - chciałem zaszantażować dziewczynę,
- Violetta, co Diego ma mi powiedzieć? - wtrącił Leon.
- A z resztą...To ona Cię okłamuje - zamilkłem. Violetta i Leon zaczęli się kłuć. Verdas opuścił budynek.
- Dziękuje Diego - oznajmiła z ironią. Dalej cisza. Po kilku minutach z sali wyszedł lekarz operujący
Francescę. Wszystko było z nią dobrze, ja i Violka odetchnęliśmy z ulgą.
Leon'pov
Co ona ukrywa, jestem jej chłopakiem, nie mamy przed sobą tajemnic, ta myślałem.Chciałem znaleźć się jak najdalej od tamtego miejsca, nagle wpadła na mnie dziewczyna.
- Przepraszam, nie zauważyłam Ciebie. - przeprosiła. Miała piękne blond włosy, ciemne oczy, w których tętniło życie. - Emma - przestawiła się.
- Leon - podałem jej dłoń.
Nie umarłam. Ja i Ala żyjemy.
Ten rozdział chodził za mną 2 tygodnie i
wreszcie go napisałam.
Wielkie dzięki za już 1tyś. wyświetleń.
Natalia <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz