sobota, 12 grudnia 2015

Rozdział 2

*Violetta*
Dlaczego Diego nie chciał mi nic powiedzieć?! Przecież widać że między nim a Fran coś iskrzy. Chciałam się dowiedzieć, co się między nimi dzieje. Wzięłam telefon i wybrałam numer do Fran.
 - Halo? Fran? - powiedziałam,  gdy moja przyjaciółka odebrała telefon.
 - Co się stało?
 - Chcę wiedzieć,  co jest między tobą a Diego.
 - Co?! Po co ci ta wiedza? Ja mu tylko dałam mój numer telefonu. Daj spokój - powiedziała Fran ze zdenerwowaniem.



 - Fran, proszę,  powiedz mi. Ja ci mówię wszystko o moim związku z Leonem.
 - Ale ja i Diego nie jesteśmy parą.  Nie chce mi się gadać,  narazie!
Nie zrozumiałam jej. Dlaczego nie chciała mi nic powiedzieć? Dlaczego trzymała to w tajemnicy?
*Francesca*
Dlaczego Viola uparła się, że ja i Diego jesteśmy parą?  Musiałam się z tym przespać.
Musiałam przemyśleć to w spokoju i ciszy.
*Leon*
Była już 22, a ja chciałem spotkać się z Violą, pogadać z nią.  Bardzo mi jej brakowało.  Mimo późnej godziny postanowiłem do niej pojechać.  Wziąłem kluczyki od mojego auta i wyszedłem na zewnątrz. Przekręciłem kluczuk w stacyjce i ruszyłem.  Po drodze mijałem Diego i Ludmiłę.  Usłyszałem,  jak rozmawiali o Fran. Przejeżdżając obok nich zwolniłem trochę,  ale oni nie zwrócili na to uwagi.
 - Ale zrozum, że ona po prostu mi się podoba! - powiedział Diego.
 - Ta, jasne. Tak jak podobały ci się te inne laski? Tamte to podrywałeś, rzucałeś, podrywałeś,  rzucałeś...
 - Przestań!  Idź do domu, ja się przejdę na około.
Ta rozmowa nieco mnie zdziwiła.  Ile on miał tych lasek? No nieważne.  Przecież jadę do Violi. Powinienem myśleć o drodze.
Dojechałem już pod jej dom. Wysiadłem z auta i podszedłem do drzwi. Zapukałem z nadzieją,  że ktoś jeszcze nie śpi. Drzwi otworzył mi German w bokserkach.
 - Chłopcze,  co ty tu robisz? Nie wiesz, że już po 22?
 - Wiem, ale musiałem się spotkać z Violą.
 - Chyba jeszcze nie śpi.  Szybko idź, ja chcę się już położyć!
 - Dobranoc - rzuciłem, a ojciec mojej ukochanej nawet się nie obejrzał. Ruszyłem do pokoju mojej ślicznotki. Zapukałem po cichutku do jej drzwi, po czym otworzyłem je i wszedłem do środka.  Zobaczyłem ją siedzącą na łóżku.  Oglądała filmiki z naszymi wspólnymi występami. Usiadłem obok niej i przytuliłem ją.  Patrzyłem,  jak zasypia wtulona w mój tors. Ułożyłem ją wygodnie w łóżku i wyszedłem po cichutku z jej pokoju. Wyszedłem z posiadłości Castillo i ruszyłem do samochodu.


Hej, tu ja, Ala. Miałam napisać pierwszy
 rozdział ale zalało mi mieszkanie i musiałam
 się tym zająć :D Mam nadzieję,  że zostaniecie
tu na dłużej :)
CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz