*Violetta*
Dlaczego Diego nie chciał mi nic powiedzieć?! Przecież widać że między nim a Fran coś iskrzy. Chciałam się dowiedzieć, co się między nimi dzieje. Wzięłam telefon i wybrałam numer do Fran.
- Halo? Fran? - powiedziałam, gdy moja przyjaciółka odebrała telefon.
- Co się stało?
- Chcę wiedzieć, co jest między tobą a Diego.
- Co?! Po co ci ta wiedza? Ja mu tylko dałam mój numer telefonu. Daj spokój - powiedziała Fran ze zdenerwowaniem.
- Fran, proszę, powiedz mi. Ja ci mówię wszystko o moim związku z Leonem.
- Ale ja i Diego nie jesteśmy parą. Nie chce mi się gadać, narazie!
Nie zrozumiałam jej. Dlaczego nie chciała mi nic powiedzieć? Dlaczego trzymała to w tajemnicy?
*Francesca*
Dlaczego Viola uparła się, że ja i Diego jesteśmy parą? Musiałam się z tym przespać.
Musiałam przemyśleć to w spokoju i ciszy.
*Leon*
Była już 22, a ja chciałem spotkać się z Violą, pogadać z nią. Bardzo mi jej brakowało. Mimo późnej godziny postanowiłem do niej pojechać. Wziąłem kluczyki od mojego auta i wyszedłem na zewnątrz. Przekręciłem kluczuk w stacyjce i ruszyłem. Po drodze mijałem Diego i Ludmiłę. Usłyszałem, jak rozmawiali o Fran. Przejeżdżając obok nich zwolniłem trochę, ale oni nie zwrócili na to uwagi.
- Ale zrozum, że ona po prostu mi się podoba! - powiedział Diego.
- Ta, jasne. Tak jak podobały ci się te inne laski? Tamte to podrywałeś, rzucałeś, podrywałeś, rzucałeś...
- Przestań! Idź do domu, ja się przejdę na około.
Ta rozmowa nieco mnie zdziwiła. Ile on miał tych lasek? No nieważne. Przecież jadę do Violi. Powinienem myśleć o drodze.
Dojechałem już pod jej dom. Wysiadłem z auta i podszedłem do drzwi. Zapukałem z nadzieją, że ktoś jeszcze nie śpi. Drzwi otworzył mi German w bokserkach.
- Chłopcze, co ty tu robisz? Nie wiesz, że już po 22?
- Wiem, ale musiałem się spotkać z Violą.
- Chyba jeszcze nie śpi. Szybko idź, ja chcę się już położyć!
- Dobranoc - rzuciłem, a ojciec mojej ukochanej nawet się nie obejrzał. Ruszyłem do pokoju mojej ślicznotki. Zapukałem po cichutku do jej drzwi, po czym otworzyłem je i wszedłem do środka. Zobaczyłem ją siedzącą na łóżku. Oglądała filmiki z naszymi wspólnymi występami. Usiadłem obok niej i przytuliłem ją. Patrzyłem, jak zasypia wtulona w mój tors. Ułożyłem ją wygodnie w łóżku i wyszedłem po cichutku z jej pokoju. Wyszedłem z posiadłości Castillo i ruszyłem do samochodu.
Hej, tu ja, Ala. Miałam napisać pierwszy
rozdział ale zalało mi mieszkanie i musiałam
się tym zająć :D Mam nadzieję, że zostaniecie
tu na dłużej :)
CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz